Płaszcz zimowy - w końcu się udało :)

English:

Hello :) I know that You've been waiting for this post for a very long time and I'm sorry for that, but I had a nice surprise on thursday :) My Mom and her Boyfriend decided to make me a surprise and they shown up on 4am and turn everything up side down :D Visit was short but very intensive so I couldn't write on blog. During that visit my atelier got rich with some useful things, but I'll show You it later ;) Now I'll get to the point. I've checked my coat in field few times cause I've finished sewing it week ago on wednesday ;) I have to admit that it was hard to sew it but it was worth it :D I'm very pleased with effect. It's warm and good to wear. I was having problems with lining, wondering why I didn't choose some easier model and shoulders with fitting it for me. It was hard to do holes cause fabric is thick, but my Janome with my help manage to done them :D It is my first handmade coat but definetly not the last one, I've start to wondering about spring coat :D I hope that You will like it :)

Polish:

Witajcie :) Wiem że ten post był bardzo wyczekiwany i przepraszam, że to tak długo trwało, ale w czwartek spotkała mnie miła niespodzianka :) Moja mama wraz ze swym Lubym postanowili sprawić mi niezapowiedzianą wizytę i o 4 rano wpadli do mieszkania przewracając wszystko do góry nogami :D Wizyta była krótka, ale bardzo intensywna, więc nie miałam jak wejść na bloga. W trakcie jej trwania moja pracownia wzbogaciła się o bardzo przydatne rzeczy, ale o tym później ;) Teraz przejdę do sedna :D Płaszczyk zdążył już kilka razy sprawdzić się w terenie, ponieważ tak się złożyło że skończyłam szyć go w środę tydzień temu ;) Muszę przyznać, że szyło się ciężko, ale było warto :D Jestem bardzo zadowolona z efektu. Sami stwierdzicie czy słusznie ;) Jest ciepły i dobrze się nosi, najbardziej namęczyłam się przy wszywaniu podszewki, wtedy to nachodziły mnie pytania czemu nie wybrałam czegoś łatwiejszego na początek :D i dopasowywaniu w ramionach, milion razy zwężałam :D. Ciężko też było zrobić dziurki, bo materiał gruby to maszyna miała problemy, ale z moją pomocą dała radę :D Pierwszy raz szyłam płaszczyk, ale na pewno nie ostatni, już się zastanawiałam nad wersją wiosenną :D. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :) Oto efekty mojej pracy:

Ze zbliżenia :D






Na wieszaku prezentuje się średnio.







Na mnie zdecydowanie lepiej :)



Mam nadzieję, że Wam się podoba? :)

To był jak na razie mój największy projekt, sporo się nauczyłam i już chcę więcej :D.

A tu mały kolaż na wystawę  Sew Along :)


xoxo
Vayle


39 komentarzy:

  1. Podziwiam .... nie jest to łatwy projekt a poradziłaś sobie z tym rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przedsięwzięcie godne podziwu! i super kolor, bardzo mi się podoba! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. jejciu jak ja się ciesze że znam tak cudowna krawcową , bd szczęśliwa że bd szyła za pare lat suknie do ślubu bo jednak wątpię przy moim niskim wzroscie znalazła coś . Nie moge sie doczekac kiedy zobaczę twój prześliczny płaszczyk na żywo moze i ja za rok sie skuszę i przyjde do cb abys mi uszyła ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. No jak dałaś radę płaszczowi ( i to jak!!!) to już nic nie będzie ci straszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś się jeszcze znajdzie :D

      Usuń
  5. Piękny płaszczyk uszyłaś : Włożyłaś w niego dużo pracy, ale warto było :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny i kolor pasuje. Wygląda jak ze sklepu, Naprawdę.
    Ja chyba zrezygnuje z szycia, bo sie tylko namęczę żeby ktoś mi jeszcze pomógł, a jak narazie to tylko ktoś mi przeszkadza :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda sto razy lepiej niż sklepowy!

      Usuń
    2. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :)

      Usuń
  7. Czapki z głów!!!Trzeba mieć dar i niebywałe zdolności,żeby uszyć taki płaszczyk.Wprawdzie nie znam się na szyciu,ale wiem,że nie każda krawcowa podjęłaby się takiego zadania:)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku jak mi miło, dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  8. Płaszczyk świetnie uszyty! Ta stójeczka, kokarda... wielka dbałość o detale! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bo detale robią swoje :D

      Usuń
  9. Naprawdę rewelacyjny płaszczyk uszyłaś,podpinam się pod to wszystko,co tu już przede napisano!!! A kolor cudowny,bardzo lubię fiolet,miałam kiedyś kostium z podobnego materiału,:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Uwielbiam fiolet, ale to chyba wszędzie na tym blogu widać :D

      Usuń
  10. Świetny ja też się zamierzam z uszyciem płaszcza ale bliżniaki na razie nie pozwalają mi pozdrawiam i zapraszam do mnie Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę pracy i czasu wymaga, ale warto, polecam :D

      Usuń
  11. Great coat! I love the colour and those buttons are fantastic! It looks very cosy and soft to wear! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You :) and it is how it looks like :D

      Usuń
  12. bardzo jestem z Ciebie dumna ;) też musisz mi coś uszyć! - D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny płaszcz! Klapa z guzikami robi wrażenie..no i tył bardzo mi się podoba :) Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzy mi się taki.... Piękny. ja na razie niestety pozostaje przy szyciu maskotek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musisz spróbować z ciuszkami, to nic strasznego ;)

      Usuń
  15. Genialnie Ci wyszedł ten płaszcz. Nawet na wieszaku wygląda dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Profesjonalistka! Super! Ja jeszcze nigdy nie szyłam płaszcza, więc tym bardziej podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Właśnie kończę drugi ;)

      Usuń
  17. Efekt Twojej pracy jest oszałamiający! Cudny płaszczyk :-) Czy to Twój autorski projekt czy może korzystałaś z jakiegoś gotowego wykroju? Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Wykrój brałam z Burdy, tu go pokazuje: http://vaylebyme.blogspot.com/2013/09/tutorial-kokarda-bez-wiazania.html
      ale przerobiłam troszkę. Dodałam kokardę, z przodu skróciłam, a tył zrobiłam dłuższy i dodałam do niego kontrafałdę, patki dałam bardziej po skosie żeby zapięcie było lekko po skosie :)

      Usuń
  18. jest wspaniały! I ta urocza kokardka z tyłu <3

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny ! kokardka dodaje uroku :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za każdy komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis