14 stycznia 2014

Tutorial: Prosta Halina vel halka

English:

Hello! Today, quick, because I don't have too much time right now :) I got my first orders not from friends or family;) I am so happy about that! Of course I will show You everything on blog :) For now, I invite you for a quick tutorial for simple underskirt, which I sewed on my aunts request.
Cut a rectangle with a width of Your hips + 2cm to move and 2cm for the seams, and the length as desired.Pelt short edges and mark where You want to have slit. Sew to that mark, then iron out the seams and stitch Your slit. Sew bottom edge and make tunnel for a gum on the top edge leaving hole to pull a gum. When You've done it now just stitch this hole and You have Your underskirt done :)


Polish:

Witajcie! Dziś króciutko, bo czas goni i pochwalę Wam się czemu :) Mianowicie dostałam swoje pierwsze zlecenia, ale takie z prawdziwego zdarzenia, nie od znajomych czy rodziny ;) Jestem z tego powodu przeszczęśliwa! Oczywiście poczynaniami podzielę się na blogu :) Na razie zapraszam Was na szybki tutorial  prostej halki, którą szyłam na życzenie cioci.


Z wybranej tkaniny wycinamy prostokąt o szerokości bioder + 2cm na luz i 2cm zapasu na szwy, a długości zgodnie z życzeniem.


Następnie obrzucamy krótkie brzegi,



zaznaczamy dokąd chcemy mieć rozporek...


...i do tego miejsca zszywamy obrzucone brzegi prawymi stronami.


Rozprasowujemy szwy, do samego końca...


...i stębnujemy rozporek.


Podwijamy dół halki na dwa razy, najlepiej sobie zaprasować, będzie łatwiej ;) i zszywamy.



Czas na tunel na gumkę, każdy wie jak się robi, ale i tak pokażę :D Podwijamy górę halki i zszywamy zostawiając ok.3-4cm otwór.


Wciągamy gumkę,


zszywamy jej końce i zaszywamy zostawiony otwór.



No i halka gotowa :)






Pewnie dla większości z Was to banał, ale a nóż się komuś przyda :) Zresztą uwielbiam tworzyć dla Was tutoriale, więc rejestruje co mogę :)

Ja w halki się nie ubieram, a Wy? Macie takie w swojej garderobie? W sumie nigdy się nie zastanawiałam nawet nad tym, ale jakoś dziwnie by mi było nosić coś a'la spódniczka pod spódniczką ;)

Ściskam!

xoxo
Vayle

34 komentarze:

  1. Świetny tutorial. Moją uwagę zwróciła stopka - możesz zdradzić co to za stopka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pewnie chodzi Ci o stopkę z drugiego zdjęcia ;) To uniwersalna stopka do overlocka :)

      Usuń
    2. Jak tak patrzę,to nie wydaje sie to takie trudne,może kiedyś się odważę;)
      Dzięki;)

      Usuń
    3. Polecam! To jest na prawdę bardzo proste :)

      Usuń
  2. Zrobiłaś bardzo dobry tut. Prosto, zwięźle i na temat. Aż zachciało mi się uszyć halkę ;D Muszę zapytać mamę czy czasem nie chce ;P A zdradzisz troszkę, co szyjesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mogę zdradzić tylko tyle, że ta rzecz pojawiła się już na moim blogu dwa razy :) Kto zgadnie co to? :)

      Usuń
  3. Fajny taki szybki tutek :) Ja ubolewam nad tym, że halek nie mam, mam dużo prześwitujących spódnic bez podszewki i czasem przydałoby się coś pod nie ubrać, żeby nie świecić... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) W takim razie zapraszam przed maszynę! Pół godziny i masz halkę :) przepraszam - półhalkę :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi tego za złe, ale się doczepię, a raczej sprecyzuję :)
    To co pokazałaś to tzw. półhalka. Pewnie nazwa wychodzi już z użytku, bo i same półhaleczki też nieczęsto się nosi. Nie mam ani jednej, a szkoda, bo są bardzo przydatne.
    Dzięki za przypomnienie o istnieniu takiej części bielizny. Muszę sobie jakąś półhalkę uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skąd! Bardzo się cieszę że to napisałaś, nie wiedziałam że są halki i półhalki, a teraz dzięki Tobie wiem :) Dziękuję! :)

      Usuń
  5. Niby prosta rzecz, ale jakże przydatna :) Sama zastanawiam się, czy by nie uszyć sobie haleczki pod sukienki, co by po pierwsze cieplej zimą w tyłek i plecki było, a po drugie, żeby w sukienkach bez podszewki tak perfidnie nie odbijało się to i owo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak piszesz o zaletach halki to może i ja sobie uszyję :D

      Usuń
  6. Fajna wyszła:) Tutoriale są bardzo potrzebne, więc twórz ich jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zamierzam tworzyć non stop ;)

      Usuń
  7. Półhalka jest bardzo wskazana,jeżęli ma się cienka spódniczkę uszytą bez podszewki.Ładniej się wtedy układa i nie prześwituje.Należę do tych,co tę część garderoby znają od dawna. A twój tutek świetny,przejrzysty i przydatny.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja takich spódniczek raczej nie posiadam ;) Dziękuję bardzo i pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Bardzo fajnie to wszystko wygląda, może w końcu i ja skuszę się na szycie czegoś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się skuś! Ja uwielbiam chodzić w ciuszkach samodzielnie stworzonych :)

      Usuń
  9. Nie żaden banał! Dla początkujących takie wpisy są w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że się komuś przyda :)

      Usuń
  10. Nosze, bo mam kilka spodnic z dzianiny i bez halki, a raczej polhalki brzydko sie ukladaja, podciagaja sie co mnie denerwuje. Chociaz czesto jak szyje, to po prostu doszywam podszewke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm kilka moich spódniczek z dzianiny też się podciąga, muszę spróbować jak to by było z półhalką ;)

      Usuń
  11. Półhalka jest na mojej liście do uszycia :-) I to koniecznie - w sumie nie lubię halek i podszewek, ale na zimę do rajstop jest to jednak konieczność, ze względu na podciąganie się spódnic i sukienek. Latem natomiast, zwłaszcza u mnie w Paragwaju, takie typowe podzsewki/półhalki ze sztucznej tkaniny to jest coś czego unikam jak ognia, bo jest w nich strasznie gorąco! Ale jednak właśnie półhalka na zimowe miesiące jest dla mnie dobrym rozwiązaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie noszę halek, ale w sumie taka halka to zupełnie jak spódnica na gumkę ;) może w końcu jak przejdzie mi trochę szał na poszewki to uszyję w końcu jakąś spódnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tutorial na pewno się przyda, jest wiele uczących się osób i to się chwali. W halkach osobnych nie chodzę, Z reguły mam je przyszyte do spódnicy czy sukienki, a materiał to wiskoza - nie klei mi się do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  14. hej! :) Przyznałam Ci wyróżnienie, ale, że już je otrzymałaś, zwalniam z obowiązujących zasad. A nominowałam Cię za Twoją kreatywność i za to, że motywujesz do pomysłowej pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj jest link, jeśli chciałabys przeczytać post z nominowaniem ;)
      http://misscollyann.blogspot.com/2014/01/ten-post-za-dugo-siedzia-w-roboczych.html#more

      Usuń

Dziękuję ślicznie za każdy komentarz :)