Wiem, wiem... przepraszam. Obiecywałam że wrócę do pisania, a oprócz przekazania Wam mojego wielkiego newsa nic nowego nie dodawałam :/ Ale cóż... czasu mam mało, a i kącik z maszynami zawalony.
U mnie non stop przemeblowania, segregowania, picowanie najdalszych zakamarków chatki i stąd też uskarżam się na brak czasu. W międzyczasie jeszcze wyczytuję przydatne informacje, jako że to moje pierwsze dziecko muszę się przygotować ;)
Trochę się naczekałam na zdjęcia mojego jak na razie największego projektu jakim była suknia ślubna dla kuzynki :) I dziś Wam ją w końcu pokażę :) Szycie zajęło mi ok. miesiąca czasu, wykrój stworzyłam sama, przerobiłam 20 metrów materiału i dwie przymiarki w tym przytycie i schudnięcie, ale ogólnie jestem z niej bardzo dumna :) Sami sprawdźcie:
Jak Wam się podoba moje jak na razie największe dzieło? :)
Przez ciążę i to całe zamieszanie u mnie w domu kompletnie zapomniałam, że mój blog skończył już roczek. Muszę z tej okazji coś dla Was przyszykować, ale na pewno nie za szybko. Na razie muszę odkopać maszyny ;) Buźka!











No piękna! Idealnie dobrana do panny młodej!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWow!!!! Ty zdolniacho!!! Piękna suknia, gdym teraz szykowała się do ślub to już wiem gdzie bym zamówiła suknię :-)
OdpowiedzUsuńDzięki ale na razie bym się nie podjęła :D Tyle ku chu i innych przy niej leciało, że poczekałabym i po porodzie dopiero za to zabrała :D
UsuńJestem pod wrażeniem! Piękna! Suknia ślubna to ogromne wyzwanie ale jak ktoś jest zdolny to wszystko może :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńSukienka wygląda ślicznie i bardzo oryginalnie :)
OdpowiedzUsuńDzięki Karolinko :)
UsuńWoooow!!! Śliczna! Jeszcze takiej nie widziałam. Jest delikatna, subtelna, oryginalna, a ta wstawka fioletu pod białym muślinem pięknie wygląda. Szycie sukni to naprawdę wielki i bardzo czasochłonny projekt, więc nie dziwi mnie to wcale ,że szyłaś ją tyle czasu. Mi zdarza się naprawiać suknie ślubne i na same takie renowacje przeznaczam naprawdę sporo czasu. Gratuluję :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Projekt własny, ale inspirowanym sukniami jakie panna młoda mi podsyłała ;)
UsuńJestem pod wrażeniem, nie podjełabym się szycia sukienki ślubnej! Bardzo podoba mi się to pęknięcie z przodu z ciemniejszym materiałem pod spodem.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) To taka wisienka na torcie ode mnie :D
UsuńWow!!!!! Pięknie Ci wyszła!!!
OdpowiedzUsuńCudo. Ileś Ty tam warstw naszyła?? I co to za materiał? Organza? Szyfon? Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem, mnóstwo pracy i efekt piorunujący, ciekawy, nietuzinkowy, no super :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Dwie warstwy szyfonu + fioletowa wstawka i jedna warstwa cienkiej satyny co by nie prześwitywała ;)
UsuńŚliczna suknia plus idealnie dobrane dodatki, uśmiechnięta panna młoda- CUDO!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńSuknia piękna, te kilometry materiału - oj było przy tym pracy podejrzewam!
OdpowiedzUsuńpiękna sukienka, te lawendowe dodatki sprawiają, ze jest niepowtarzajna i taka delikatna, ogromnie mi się podoba - szczerze podziwiam bo tyle metrów materiału to już konkretne wyzwanie
OdpowiedzUsuńSuknia ślubna powinna być biała a nie z jakimś fioletem ale krój nawet ładny. Gratuluję; )
OdpowiedzUsuńŚliczna suknia. Naprawdę bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńWow, ale oryginalna sukienka ślubna <3 Też szyłam swoją sukienkę ślubną, ale nie było to proste, ponieważ byłam w ciąży ;)
OdpowiedzUsuńW tym sezonie bardzo modne są sukienki ślubne w stylu boho. Nie weim czy zdecydowałabym sie na taka sukienkę. Wszytko zalezy od stylu w jakim bedzie cale wesele.
OdpowiedzUsuń